Zjawisko PL-2
ocena: +5+x

"Nie wiemy, czy zostali pochłonięci przez odpadki, czy może zabrani gdzieś… gdzie ludzki umysł nie powinien sięgać. Każdy, kto zniknął, zostawił tylko mglistą pamięć, której nie sposób uchwycić. Jakby nigdy nie byli częścią tego świata, jakby ich obecność była jedynie chwilowym zakłóceniem w tym bezkresnym, mrocznym labiryncie. Istnieją teorie, które sugerują, że zniknięcia są jedynie efektem działania zjawisk, które wykraczają poza naszą rzeczywistość. Niektórzy twierdzą, że zostali zabrani przez samą przestrzeń, zaginęli w tej nieskończonej pustce, gdzie czas i przestrzeń przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Być może to pozostałość po czymś starszym niż same Backrooms – czymś, co istnieje w tym wymiarze, ale nie w naszej rzeczywistości. Kiedy poziom zaczyna wypełniać się odpadkami, a każda godzina na nim staje się bardziej zniekształcona, to jakby sama rzeczywistość zaczęła się łamać. Wątki historii splatają się, tworząc coś, co nie może istnieć, ale jednak trwa. Może to nie tylko zjawisko, ale również ślad – pozostałość po czymś, co niegdyś było tu obecne i teraz, przez nieznane siły, powraca. A może to znak, że nigdy nie byliśmy tu sami? Niektórzy, którzy spędzili zbyt wiele czasu w tych miejscach, zaczynają szeptać, że to nie tylko przypadkowe zjawisko, ale świadoma interwencja – możliwe, że siły, które kiedyś zamieszkiwały te przestrzenie, wróciły, by ponownie zabrać to, co kiedyś im należało. Ich cel i natura pozostają nieznane, ale ich obecność jest wyczuwalna – jakby cień nieustannie za nami podążał. Niektórzy szepczą, że to boska kara, inni – że ostrzeżenie. Ale jeśli to rzeczywiście jest ostrzeżenie, pytanie pozostaje jedno: przed czym? I czy jesteśmy gotowi zrozumieć to, co nadchodzi? Pytania te niosą ze sobą strach, ale także nieodpartą ciekawość. Kiedy wchodzimy w te miejsca, nie tylko znikamy z powierzchni, ale znikamy w czasie, znikamy z umysłu – jakby nigdy nie istnieliśmy."

Opis:

zjawisko

Uważaj.

Zjawisko PL-2 to nieprzewidywalne i destrukcyjne zjawisko, które prowadzi do stopniowej, a niekiedy gwałtownej degradacji otoczenia poprzez nagłe pojawianie się ogromnych ilości odpadów. Proces ten może trwać od kilku godzin do zaledwie kilku minut, pozostawiając niewiele czasu na reakcję.

Początkowo zjawisko manifestuje się subtelnie – wędrowcy mogą zauważyć pojedyncze porzucone przedmioty, takie jak plastikowe opakowania, papier czy resztki jedzenia. W krótkim czasie odpady zaczynają gromadzić się w sposób nienaturalny, tworząc sterty i blokując dostęp do kluczowych przejść. W skrajnych przypadkach odpadki zdają się wręcz „pochłaniać” otoczenie, naruszając struktury poziomu i prowadząc do jego całkowitego rozpadu.

W miarę eskalacji zjawiska otoczenie ulega poważnym uszkodzeniom. Ściany zaczynają pękać i kruszyć się, grunt staje się niestabilny, a sufity zapadają się pod ciężarem niezidentyfikowanych sił. W powietrzu unoszą się gęste toksyczne opary, szczególnie w miejscach występowania odpadów z kategorii C. Dodatkowe anomalie obejmują eksplozje sztucznych źródeł światła, których odłamki giną w śmieciowisku, a także stopniowe niszczenie przewodów elektrycznych – często w sposób sugerujący działalność nieznanej istoty.

Jedynym skutecznym i w pełni potwierdzonym sposobem uniknięcia konsekwencji wynikających z oddziaływania Zjawiska PL-2 jest natychmiastowa ewakuacja z jego obszaru. Wszelkie próby adaptacji, zabezpieczenia się przed skutkami jego wpływu lub przeciwdziałania jego właściwościom okazały się nieskuteczne lub jedynie tymczasowe.

Ewakuacja powinna zostać przeprowadzona bezzwłocznie po uświadomieniu sobie obecności zjawiska na tym poziomie. Im dłuższy czas przebywania w jego przestrzeni, tym większe ryzyko wystąpienia nieodwracalnych efektów, których charakter pozostaje w dużej mierze nieprzewidywalny. Zaleca się korzystanie ze wszelkich dostępnych metod wyjścia brak znajomości lokalnych punktów ewakuacyjnych powinien skutkować podjęciem niezwłocznych działań w celu ich identyfikacji.

Zignorowanie konieczności ucieczki może skutkować poważnymi konsekwencjami, których dotychczasowe przypadki sugerują, że mogą one obejmować zarówno zmiany fizyczne i psychiczne, jak i inne, trudne do zidentyfikowania oddziaływania na jednostkę. Pozostanie w skażonym obszarze grozi nie tylko zatruciem lub infekcją, ale również uwięzieniem wśród odpadów, które mogą przekształcać otoczenie w sposób uniemożliwiający ucieczkę.

Częstotliwość:

Zjawisko PL-2 zostało udokumentowane 72 razy od pierwszego zarejestrowanego wystąpienia, które miało miejsce 27 kwietnia 1978 roku. Jego manifestacja nie jest powiązana z żadnym konkretnym schematem, jednak obserwacje wskazują, że nie może pojawić się na poziomach zawierających wyłącznie obiekty niematerialne. Nie występuje na poziomach o bardzo ograniczonej przestrzeni, takich jak Poziom PL-89. Czas między kolejnymi wystąpieniami jest nieregularny – zdarzały się przypadki, gdy PL-2 pojawiało się kilkukrotnie w krótkim odstępie czasu, ale również sytuacje, gdy przez lata nie odnotowano żadnej manifestacji.

Kategorie Zjawiska:

Śmietnisko ma trzy rozróżnialne typy. Można je podzielić na trzy kategorie.

Kategoria A:

Liczba udokumentowanych przypadków: 49
Ostatni incydent: 24 lutego 2021 roku

Zjawisko tej kategorii charakteryzuje się pojawieniem standardowych odpadów komunalnych, takich jak papierki, zużyte opakowania, plastikowe torby, resztki jedzenia oraz inne niesegregowane śmieci. Materiał ten gromadzi się najczęściej na podłogach, tworząc warstwę utrudniającą poruszanie się – zwłaszcza w wąskich korytarzach lub pomieszczeniach zamkniętych. Powierzchnia staje się śliska, co zwiększa ryzyko poślizgnięć i urazów. Mimo że odpady z tej kategorii nie są bezpośrednio zagrożeniem dla życia, długotrwała ekspozycja może powodować podrażnienia skóry, reakcje alergiczne oraz obniżenie komfortu psychicznego wędrowców.

Kategoria B:

Liczba udokumentowanych przypadków: 21
Ostatni incydent: 14 sierpnia 2016 roku

Wariant ten obejmuje występowanie biologicznie skażonych materiałów, takich jak gnijące resztki organiczne, martwe zwierzęta (lub ich fragmenty), owady w stanie rozkładu oraz roślinność pokryta pleśnią i grzybami. Towarzyszy im intensywny, drażniący zapach, a także znaczna obecność bakterii, zarodników grzybów i potencjalnych patogenów. Kontakt bezpośredni lub wdychanie aerozoli z tej strefy może skutkować zatruciami, infekcjami układu oddechowego oraz reakcjami alergicznymi. W kilku przypadkach zaobserwowano nietypowe zjawiska towarzyszące – m.in. przemieszczanie się odpadków bez widocznego źródła ruchu oraz dźwięki sugerujące aktywność niezidentyfikowanych form życia np. Trzeszczenie kości, mokre oddechy, dźwięki ssania lub mlaskania. Zjawiska te sugerują możliwość występowania ukrytych bytów lub anomalii sensorycznych.

Kategoria C:

Liczba udokumentowanych przypadków: 2
Ostatni incydent: 13 maja 1999 roku

Jest to najrzadszy, a zarazem najbardziej niebezpieczny wariant fenomenu. Zjawisko obejmuje obecność materiałów o nieznanej lub wysoce podejrzanej naturze, takich jak pęknięte pojemniki z niezidentyfikowanymi chemikaliami, świecące substancje o nienaturalnym zabarwieniu, skorodowane beczki emitujące szkodliwe opary czy elementy konstrukcyjne noszące ślady nieznanej degradacji. Obszary objęte kategorią C charakteryzują się znacznym poziomem promieniowania jonizującego, obecnością gazów toksycznych oraz częstymi anomaliami elektrycznymi – obejmującymi m.in. eksplozje źródeł światła, zwarcia instalacji oraz pozornie spontaniczne uszkodzenia sprzętu technicznego.

Wędrowcy przebywający w tych obszarach zgłaszali objawy takie jak silne zawroty głowy, nudności, przyspieszone tętno, osłabienie, a w skrajnych przypadkach – poparzenia radiacyjne i utratę przytomności. Zarejestrowano również przypadki, w których zjawisko to było powiązane z ingerencją nieznanej siły lub inteligentnego bytu, co sugeruje możliwy związek z anomaliami nadnaturalnymi lub transpoziomowymi. Ze względu na ekstremalne zagrożenie zdrowotne, zaleca się natychmiastową ewakuację z obszaru objętego kategorią C i unikanie wszelkiego kontaktu z napotkanymi obiektami.

Odkrycie:

Po raz pierwszy pojawiło się ono 27.04.1978.r. i zaobserwował je jako pierwszy Janusz Turczyk podczas wracania do bazy S.A.M z ważną skrzynią, której zawartość jest do teraz nie znana.


Data: 27.04.1978.r.
Miejsce: Poziom PL-9


Janusz: Ufff, było ciężko zdobyć to.

Pracownik: Dobrze, wracaj do bazy. To, co tam masz, pomoże nam urosnąć w siłę.

Janusz: Naprawdę jest to aż tak ważne?

Pracownik: Tak.

Janusz: Dobrze, dotrę do bazy tak…

Pracownik: No kiedy?

Janusz: Jak tylko upewnię się, że nikt mnie nie śledzi. Nie chcemy ryzykować, prawda?

Pracownik: Masz rację. Ale pośpiesz się, nie możemy sobie pozwolić na zwłokę.

(Janusz przytaknął, choć coś w jego głosie zdradzało zmęczenie. Droga do bazy nie była łatwa, a zdobycie tego, czego szukał, kosztowało go sporo wysiłku. Rozejrzał się dookoła – korytarz wyglądał jak wcześniej, cichy i pusty. Westchnął, poprawił plecak i ruszył szybkim krokiem przed siebie.)

(Po kilku minutach marszu zauważył coś dziwnego – na podłodze pojawiło się kilka papierków i plastikowych butelek. Przystanął na moment, marszcząc brwi. Nie przypominał sobie, żeby wcześniej coś tu leżało. Zignorował to i ruszył dalej, ale im dłużej szedł, tym więcej śmieci znajdował na swojej drodze.)

Janusz: Co jest do cholery…?

(Teraz już nie dało się tego ignorować – śmieci było coraz więcej. Worki z odpadkami piętrzyły się przy ścianach, pod jego stopami chrzęściło szkło, a w powietrzu unosił się nieprzyjemny, gnijący zapach. Coś było zdecydowanie nie tak. Przyspieszył kroku, ale śmieci nadal się gromadziły, jakby wyrastały spod ziemi.)

Pracownik: Janusz? Coś się dzieje?

Janusz: Tak… coś tu jest nie tak. Śmieci. Pojawiają się znikąd.

Pracownik: Śmieci? Jak dużo?

Janusz: Za dużo. Nie było ich tu wcześniej, a teraz…

(Nie dokończył, bo poczuł, jak jego noga ugrzęzła w czymś lepkim. Spojrzał w dół – czarna, cuchnąca maź sączyła się spomiędzy worków ze śmieciami, oblepiając jego buty. Z przerażeniem zauważył, że śmieci zdają się same poruszać, jakby coś w nich się kotłowało.)

Janusz: Cholera…

(Szarpnął się, próbując wyrwać nogę z pułapki, ale im bardziej się starał, tym mocniej odpady zdawały się go przytrzymywać. Jego serce zaczęło walić jak oszalałe. Wiedział, że musi się stąd wydostać, i to natychmiast.)

Pracownik: Janusz? Co się dzieje?!

Janusz: Tonę… w śmieciach…!

(Szarpnął się jeszcze raz i tym razem udało mu się uwolnić jedną nogę. Runął do przodu, brudząc się od stóp do głów, ale nie miał czasu na czyszczenie się. Zaczął biec, nie oglądając się za siebie. Odpady spiętrzały się wokół niego, jakby chciały go pochłonąć, a cuchnąca maź ciągnęła się za nim niczym lepka pajęczyna.)

(Już widział przejście do kolejnego korytarza, kiedy nagle ściany wokół niego zaczęły pękać. Głośny trzask wypełnił przestrzeń, a kawałki sufitu zaczęły odrywać się i spadać, grzebiąc część śmieci pod gruzem. Przerażony Janusz rzucił się do ucieczki, ale wtedy coś zimnego owinęło się wokół jego kostki.)

Janusz: NIE!

(Spojrzał w dół i zobaczył, jak jego noga znika w gęstej masie odpadków. Coś tam było. Coś go trzymało. Szarpał się, kopał, ale to coś miało przewagę. Próbował jeszcze raz sięgnąć po komunikator.)

Janusz: Pomóżcie mi! To mnie wciąga!

Pracownik: Janusz?! Tracimy cię!

(Złapał się rury wystającej ze ściany, ale uścisk śmieci był zbyt silny. W jednej chwili poczuł, jak całe jego ciało zapada się w śmierdzącej, cuchnącej otchłani. Pracownik słyszał jeszcze jego urwany krzyk, zanim połączenie zostało przerwane. Sygnał zniknął. Janusz przepadł bez śladu…)

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License