Info
Napisane przez Mikuz11.
Zdjęcie Łężyckie Skałki jest autorstwa Jacka Halickiego i jest na licencji CC BY-SA 4.0
TRUDNOŚĆ PRZETRWANIA:
Klasa habitable
- Bezpieczny
- Brak Niebezpieczeństw
- Nieskończone Możliwości Osiedlenia
TRUDNOŚĆ PRZETRWANIA:
Klasa deadzone
- Śmiertelne Zagrożenia
- Aktualnie Niezamieszkiwalny
- Ogrom Niebezpieczeństw
Poziom PL-45 jest 45. Poziomem polskich Backrooms. Został on odkryty 21.11.2003 roku.
Zdjęcie przedstawia jedne z głazów rozsianych po Poziomie, jak i również jedno z większych jak dotąd odnalezionych na nim wzgórz.
Opis:
Poziom PL-45 to trawiasta łąka o stepowym charakterze, przypominająca te z Frontrooms, ciągnąca się w nieskończoność. Znajdują się na niej losowo rozrzucone głazy piaskowca To nie są zwykłe głazy!, obrośnięte kępami krzewów, a czasami nawet niedużych drzew. Na Poziomie można również znaleźć niewielkie lasy liściaste, zamieszkiwane przez stada Martwowron. Z rzadka, można natknąć się tu również na wzgórza porośnięte drzewami, które jak i głazy, są złożone z piaskowca. Wzgórza te potrafią znacznie różnić się gabarytami, przez co można znaleźć takie, sięgające maksymalnie 50 m1, ale można znaleźć też takie, które sięgają setek metrów.
Samą łąkę porasta trawa o wysokości około 50 cm. Dodatkowo rosną tam także różne rodzaje kwiatów, ziół i chwastów pochodzących głównie z rodzin astrowatych jak na przykład bylica, stokrotka czy rumian i jaskrowatych — orlik, tojad czy rutewka. Łąka zamieszkana jest także przez różnego rodzaju owady (głównie z rzędów motylowatych, ważkowatych czy błonkowatych), co oznacza, że fauna i flora Poziomu niczym nie różnią się od tych z górskich łąk znanych we Frontrooms.
Wygląd Poziomu, a także jego struktura zastanawia naukowców odkąd tylko zaczęto go badać. Naukowo rzecz ujmując, głazy piaskowca rozsiane po łące powinny być odłamkami większych ich skupisk, które zostały odłamane od nich poprzez erozję. Przez to jednak pojawia się pytanie: Czy na tym poziomie zaszły naturalne procesy geologiczne?
Wiele naukowców teoretyzuje, jak mogła wyglądać historia tego Poziomu. Jedni, nazywający siebie Alichtonistami2, twierdzą, że jeśli Poziom rzeczywiście był poddany procesom geologicznym, potrzebnym do stworzenia skał piaskowca3, oznacza to, że może on istnieć od dziesiątek milionów lat.
Inni, określani mianem Techtonistów4 trzymają się teorii, że Backrooms stworzyło Poziom PL-45, wzorując się ziemskim krajobrazem i odwzorowało go, nie wykorzystując procesów geologicznych, a co za tym idzie, Poziom ten mógł powstać nawet w dniu jego odkrycia.
Wciąż prowadzone są żywe dyskusje na ten temat, a naukowcy z obydwu obozów przedstawiają coraz to nowsze argumenty na korzyść swoich teorii. Jedno jest jednak pewne. Nigdy nie będzie nam dane dowiedzieć się, jak ten Poziom powstał, ani czy te głazy są naturalnym wynikiem erozji skał znajdujących się na nim.
Powiem ci, czym one są. To nie są zwykłe głazy! Ani na pewno nie są naturalne! To są jebane potwory! Dzisiaj rano, w końcu przysłali do nas geologa, o którego od dawna prosiliśmy. Ja, Marek i on wyruszyliśmy do jednego z głazów by przeprowadzić datowanie i dowiedzieć się czy ci Alichtoniści rzeczywiście mają rację.
Od razu zrobiło się dziwnie, bo gościu powiedział, że nigdy nie widział czegoś takiego. Powiedział, że wyglądały jak skały w Polskich Górach Stołowych, ale miały w sobie coś “obcego”. Tak to określił. Chciał odłupać kawałek, żeby zabrać go do swojego gabinetu i sprawdzić ile ma lat. Zaczął uderzać młotkiem w dłuto, a głośne i głuche uderzenia jego narzędzi zmieniły się w ryk. Skała leżąca przed nami podniosła się z ziemi i nas zaatakowała!
Uciekaliśmy do Forpoczty, ale gdy tak biegliśmy, powoli, dookoła nas podnosiły się kolejne skały, kierując się w naszą stronę. Niestety Marek nie dał rady… On… Był jebanym astmatykiem! Już po chwili biegu stracił oddech i zaczął się dusić. Jebane Backrooms! Jest tutaj wszystko od magicznych skrzynek pocztowych, po elektrownie jądrowe, a nie ma ani jednego inhalatora!? Nie zabiły go te potwory, tylko jego własne płuca! Udusił się, bo nie mógł zaczerpnąć tchu…
Gdy biegliśmy do Forpoczty, z niej już zaczęli uciekać ludzie, a chwilę później została rozbita w drobny mak przez te… Kamienne golemy to chyba najlepsze określenie, jakie mogę wymyślić. Na szczęście udało nam się w osiem osób uciec do przejścia na Poziom PL-3. Minął już tydzień od tego incydentu, a reszta badaczy stacjonujących w Forpoczcie, która nie uciekła razem z nami, jeszcze się nie zgłosiła. To chyba znaczy, że nie żyją. Biedni ludzie.
Komitet ma w nas oficjalnie serdecznie wyjebane. Nie obchodzi ich, że zginęło kilku ludzi i że nie odzyskaliśmy ich ciał. Ważne, że ten chuj, Michał (zarządca byłej Forpoczty) przeżył i ma się dobrze. Podobno dostał ciepłą posadkę na innym Poziomie. Nie znosiłem tego chujka. Wracając, Komitet nie zamierza odzyskiwać ciał, ani nie chce zrobić nic w sprawie rozniesionej Forpoczty. Podobno nie chcą ryzykować śmiercią kolejnych ludzi. Na szczęście, nasz dobroduszny zarząd pozwolił mi wprowadzić tą korektę w artykule, żeby ostrzec o nowej sytuacji na Poziomie. Może i nie gryzę się w język. Może i jestem wulgarny. Może i nie mam szacunku do komitetu, ale jeśli zredagują to wszystko co napisałem o nich i ich szacunku do swoich pracowników, to znaczy, że walczą z wolnością słowa, a jeśli tak, to chuj im wszystkim w dupy.
Byty:
Na Poziomie występuje niezwykle mało Bytów, co sprawia, że w przyszłości może zostać tutaj wybudowane nowe miasto, dorównujące tym już istniejącym. Pierdolenie. Z rzadka na Poziomie można spotkać grupy niespotykanie niegroźnych wobec ludzi Maskozwierzy przechadzających się po okolicy, wcześniej wspomniane stada Martwowron gnieżdżących się w koronach niektórych drzew, a także czasami w lasach można spotkać niebieskie odmiany Elektrycznych Świetlików.
Golemy:
Nie wiem, dlaczego w ogóle opisuję te gówna.
Są to wielkie, sięgające ponad 5 metrów humanoidalne istoty, złożone najpewniej głównie z kamienia. Posiadają coś w rodzaju rąk oraz nóg, zbudowanych z kilku zbitych ze sobą skałek. Ich głowy to po prostu jeden duży owalny kamień, tak samo, jak torsy.
Choć wyglądają na ciężkie, to są w stanie dogonić mało wysportowanego człowieka. Są nastawione groźnie wobec każdej żywej istoty odwiedzającej ich pola. Od niedawnego incydentu są w ciągłym ruchu i nie wygląda na to, żeby chciały wrócić do swoich poprzednich form, jednak przez to, że jestem w chuj uparty, zamierzam odwiedzać to miejsce co jakiś czas i sprawdzać, czy przypadkiem te jebańce nie posnęły, czy cokolwiek one wtedy robiły, a jeśli tak będzie, na co po cichu liczę, na pewno dopiszę to tutaj.
Bazy, Posterunki i Społeczności:
13. Forpoczta Polskiego Komitetu Odkrywców
- Jest położona na łące przy lesie, w którym znajduje się wejście z Poziomu PL-5.
- Stacjonuje tutaj 12 osób.
- Jej głównym celem jest ciągłe badanie Poziomu oraz analizowanie możliwości osiedlenia się na nim.
- Już jej nie ma. Golemy ją zniszczyły. Biedni ludzie.
Wejścia i Wyjścia:
Wejścia
Kładąc się na ziemi w lesie na Poziomie PL-2, a następnie zamykając oczy, po minucie zostaje się przeniesionym do losowego lasu na Poziomie PL-45.5
Rzadko, na Poziomie PL-22 można natknąć się na lustro, które zamiast odbijać otoczenie, będzie pokazywać żywy obraz z Poziomu PL-45. Wystarczy przez nie przejść, by się tutaj znaleźć.6
Wpatrując się wystarczająco długo w obraz łąki na Poziomie PL-5 możesz znaleźć się na Poziomie PL-45, zaraz obok Forpoczty P.K.O.7 Tutaj jest w miarę bezpiecznie.
Wyjścia
Kładąc się plecami na ziemi w jakimkolwiek z lasów Poziomu PL-45, a następnie zamykając oczy, po minucie zostanie się przeniesionym w losowe miejsce na Poziomie PL-2.8
Oparcie się o jeden z głazów na Poziomie PL-45 i zamknięcie oczu spowoduje przeniesienie na Poziom PL-5.9 Jak mogliśmy być tak głupi?
Wspinając się na jedno z odosobnionych drzew na łące, od razu zostaje się przeniesionym na drzewo w pobliżu boiska na Poziomie PL-3.10
Od roku odwiedzam to miejsce, a Golemy wciąż je patrolują. Przechodzę przez Poziom PL-5 i za każdym razem muszę spoglądać na zgliszcza Forpoczty. Jednego dnia, gdy w pobliżu nie było żadnego z Golemów, podbiegłem do ciała Marka, zaciągnąłem do najbliższego lasu i tam pochowałem. Musiałem.
Ostatnio dużo myślałem. Jeśli Poziom jest nieskończony, to czy samych golemów jest nieskończenie wiele? Czy wszystkie teraz nie śpią? A jeśli tak, to czy jest jeszcze sens interesować się tym miejscem?
Raz widziałem, jak jeden z Golemów rozszarpał Maskozwierza alfa z watahy, która przechodziła niedaleko. Reszta rozbiegła się we wszystkie strony. On tak po prostu chywycił go w obie ręce i rozdarł na pół, a potem wyrzucił. Nawet nie chciał go zjeść. One chyba w ogóle nie jedzą, tylko… Pilnują?
Zabiją wszystko, co żywe, ale po co? Co takiego sprawia, że zrobią wszystko, byle tylko wybić wszystkie żywe istoty, które ujrzą?
Ja… Ja chyba wiem. Te wzgórza. To są jebane ogromne golemy. Chyba raz widziałem, jak jeden trochę się poruszył.



