Kilkanaście lat temu, kilku z nas zauważyło że w grupach, do których obecnie przynależeliśmy, nie dzieje się ani nie czujemy się za dobrze. Po wielu dniach namyśleń, szukaliśmy sposobu, aby odejść ze swoich ugrupowań, aczkolwiek było to równoznaczne ze zdradą. Po kilku kolejnych tygodniach, każdy po każdym zaczął opuszczać swoją grupę bez powiadomienia swoich starych znajomych i przełożonych w celu poszukania lepszego życia bez chaosu, ciągłych wojen pomiędzy frakcjami. Pewnego dnia wszyscy zaczęli stopniowo na siebie wpadać i załapali wspólny język. Zaczęli ze sobą regularnie rozmawiać na temat własnych przeżyć w organizacjach, tego co im się nie podobało i ich pierwszych myślach, jak myśleli, że dołączenie do tych organizacji będzie wyglądać, jak będzie się żyło.
Parę dni później narodził się w ich głowach pomysł powstania organizacji, która będzie za wszelką cenę stawiać na bezpieczeństwie i na w miare normalne życie, co jak się okazało później przerodziło się w plan realny. Przez to, że każdy pochodził z innych grup i środowisk oraz każdy miał inne doświadczenia, dało im to wiele puntków widzenia, jak i perspektyw na wiele pomysłów, z których rozpoczeły się budować fundamenty pod coś większego, co potem okazało się być jedną wielką grupą.
Stopniowo samotni wędrowcy lub dezerterzy z podobnymi przekonaniami zaczęli dołączać do początkowej grupy, a po paru miesiącach ułożyła się z tego już liczniejsza grupa osób, która postanowiła założyć pierwszą swoją osadę, oddaloną od reszty grup i spraw otaczających ten dziwny świat.
Wszystko wydawało się takie piękne, prawda?
Trzy lata po założeniu grupy, zostaliśmy zaatakowani przez pewną wrogą grupę, która śledziła jednego z naszych ludzi, o czym on sam nie wiedział. Jako iż wtedy nie byliśmy jeszcze na takim stadium przeszkolenia, zaawansowania, udało im się nas odnaleźć. Postawiliśmy wtedy na ewakuacje mając na celu dobro i przeżycie grupy. Uciekliśmy bez większych strat na życiu naszych członków. Niestety cały nasz dobytek został splądrowany i spalony. Od tego czasu skupiliśmy się na ciągłej modernizacji bezpieczeństwa i rozwoju technologii zapewniających je, natomiast każdy z członków naszej grupy zaczął się dokształcać i przechodzić odpowiednie szkolenia mające na celu zwiększyć ich czujność, poprawić samoobronne. Od tego momentu tak naprawdę zaczęło się to, co właśnie widzisz.
I pamiętaj, nowicjuszu…
—Nie daj się złapać.











