Czerwony Rycerz
ocena: +8+x
knight.jpg

Byt 1. Zdjęcie wykonane przez Emilie Langermann po jej uratowaniu.

Występowanie - Wszędzie



Opis

Czerwony Rycerz jest znany prawie wszystkim w Backrooms. Jeśli nie spotkałeś go osobiście, na pewno słyszałeś o nim od kogoś, kto go spotkał. Zapisuję w tym dokumencie to, co wiem i to, co udało mi się uzyskać od innych, bardziej dla potomności i szacunku, niż dla faktycznych badań - ale niestety, nie ma tu zbyt wiele do zapisania.

Gdy zobaczysz Czerwonego Rycerza, to go poznasz, bo to pierdolony rycerz. Nie ma ich tu zbyt wielu. Z tego, co pamiętam z Wikipedii, jest on wyposażony w zbroję, która byłaby odpowiednia dla końca XVI wieku, ale nie jestem pewien, czy to coś znaczy. Ma miecz, który jest zbyt duży, by nosić go na biodrze, więc zwykle nosi go na ramieniu. Czasami ma tarczę, a czasami nie. Nosi czerwoną pelerynę ze złotymi wykończeniami, która jest bardzo dobrze widoczna, na szczęście dla nas. Wszystko to jest w dobrym stanie, ale widać, że jest stare. Zbroja ma kilka wgnieceń, a peleryna jest potargana na końcach.

Jest średniego wzrostu, średniej budowy ciała. Gdyby nie jego strój, prawdopodobnie nie zwróciłbyś na niego uwagi. Mam nadzieję, że go zauważysz, jeśli będzie w pobliżu, zwłaszcza jeśli się zgubisz, albo wpadniesz w pułapkę. Biorąc pod uwagę, jak długo ten facet jest w pobliżu i jak wiele tyłków obija, nie ma mowy, żeby był człowiekiem. Może nawet błędem byłoby nazywanie go "nim", ale nie obchodzi mnie to, bo kiedy do mnie mówił, brzmiał jak mężczyzna. Czytasz to pewnie tylko dlatego, że potrafi jednym machnięciem ostrza przeciąć byty na pół, no i ta cała… magia. Nie jesteśmy do końca pewni, jak to działa, ale szczerze mówiąc, niczego nie jesteśmy pewni, prawda?

Zachowanie





To, co odróżnia Czerwonego Rycerza od wielu upiorów i duchów, na które wpadamy w tym popieprzonym labiryncie, to fakt, że nie próbuje on zjeść twojej twarzy, gdy tylko cię zobaczy. Nikt z nas nie jest do końca pewien, jak i dlaczego, ale wydaje się, że Czerwony Rycerz pojawia się dokładnie wtedy, gdy ktoś nowy wpada do Backrooms. Teoria głosi, że ma on jakiś rodzaj ESP lub magicznego zmysłu, który pozwala mu odnajdywać ludzi, a może jest w zgodzie z magią lub dziwactwem fizyki, które spowodowało, że w ogóle znaleźliśmy się w tym miejscu. Więcej na ten temat w dalszej części rozdziału.

To ta sama historia, osoba po osobie, setki razy. Biedny Billy wpada do Backrooms. Billy ląduje na 8, 777, 200 czy coś w tym stylu i szybko przytrafia mu się naprawdę pojebane gówno. Wszyscy znaleźliśmy tu wystarczająco dużo szkieletów, żeby wiedzieć, jak to się zwykle kończy. Czasami Czerwony Rycerz znajduje Billy'ego, zanim jego flaki zostaną rozrzucone po całym świecie jak kłębek włóczki. I dobrze dla Billy'ego! Ponieważ Czerwony Rycerz zazwyczaj ratuje nowicjuszy. Najczęściej stając między podróżnikiem a tym, co próbuje go pożreć, i rozcinając to coś na strzępy.

Czasami rozmawia z tymi, których ratuje, ale nie jest zbyt dobrym rozmówcą. Z większości relacji wynika, że spędza czas z wędrowcami, tylko by przekazać ocalałym instrukcje przed wrzuceniem ich do portalu. Tak, nie jesteśmy pewni, jak dokładnie robi to Czerwony Rycerz, ale potrafi on użyć swojego miecza, by otworzyć portal na inny poziom backrooms. Również ta historia jest spójna na setkach kont. Poszukaj kręgu z równoramiennym krzyżem. Zignoruj głosy i przejdź przez światło, nie zatrzymując się. Gdy znajdziesz symbol i dotkniesz go, zostaniesz wypluty gdzieś w pobliżu innych ludzi. Zazwyczaj jest to jakieś obozowisko M.E.G., ale czasami ludzie po prostu wypadają z jarzącej się białej wyrwy w powietrzu przed siłami ekspedycyjnymi. Podpisane, zapieczętowane i dostarczone bezpiecznie.

Zakładamy, że każdemu, kto zignoruje lub zlekceważy jego polecenia, stanie się coś złego, ponieważ nie ma nikogo, kto by twierdził, że to zrobił.

Poza tym Czerwony Rycerz jest znany z tego, że pojawia się, gdy ludzie są w trudnej sytuacji. I znowu, nie jesteśmy pewni, jak to robi. Albo jest to jakiś rodzaj wszechwiedzy, albo wszechświat ma jakieś poczucie dramatycznej ironii. Zszedłeś do złego szybu, odłączyłeś się od załogi, zacięła ci się broń. Jesteś oparty plecami o ścianę albo chodzisz w kółko po ciemku. Zaraz staniesz się czyimś obiadem albo umrzesz męczącą śmiercią z odwodnienia, pijąc własne siki przez cztery dni, aż twoje ciało się rozpadnie.

Wtedy z wyciętego w powietrzu otworu wychodzi Czerwony Rycerz. A Ty znajdujesz drogę powrotną do domu.

Wszyscy chcemy wiedzieć o nim więcej, dlaczego i jak robi to, co robi. Albo dostać, chociaż jakąś wskazówkę, kim on jest. Ale on nie jest zbyt rozmowny. Po prostu wysyła nas w swoją stronę.

Biologia

Nie jesteśmy do końca pewni, czy jakąś ma? W sensie biologię? Te formularze są przeznaczone do innych rzeczy, a ja korzystam z tego, co jest w pobliżu. Powiem tylko o rzeczach, o których słyszałem, że potrafi to robić.

Jedno jest pewne - Czerwony Rycerz jest nadczłowiekiem. Bez dwóch zdań. Widzieliśmy, jak stawiał czoła znanym i nieznanym zagrożeniom, mającym przewagę liczebną, a mimo to wychodził z nich zwycięsko. Jest na tyle silny, że potrafi podnieść i rzucić dorosłego mężczyznę jedną ręką, wymachuje mieczem jak gałązką, a do tego jest tak szybki, że niektórzy donoszą, iż jego buty świecą na czerwono i sypią iskrami podczas walki. Stary Maurycy mówił, że widział, jak Czerwony Rycerz został wbity przez ogra w kamienną ścianę. Uderzył w nią tak mocno, że w kamieniu pozostał odcisk w kształcie człowieka, ale wyrwał się i walczył dalej.

Znamy kilka historii, w których Czerwony Rycerz wdawał się w walki, w których ledwo zdążył otworzyć portal i wrzucić ocalałego do środka z odpowiednimi instrukcjami, a także takie, w których pod koniec walki był już naprawdę mocno poturbowany. Kuleje, ma złamaną rękę, jest podziurawiony kolcami, strzałami czy czymkolwiek innym, z czym musiał się zmierzyć. Musi jednak dość szybko wracać do zdrowia, bo wydaje się, że żadne z tych uszkodzeń nie jest trwałe. W rezultacie wygląda na to, że Czerwony Rycerz mógłby zostać pokonany - po prostu nikt nie pozostałby żywy, by opowiedzieć o tym, co widział. Te miejsca, które znaleźliśmy w niektórych strefach, z porzuconymi mieczami i śladami walki? Ale nikt nie pamięta, że tam był? Tak, pewnie myślisz to samo, co my. W przeciwieństwie do nas, Czerwony Rycerz może mieć jakąś klauzulę ucieczki, nieśmiertelność czy coś takiego, bo jeśli został pokonany w przeszłości, to za każdym razem powraca.



Odkrycie

To niemal ironiczne, że piszę coś o tym, jak "odkryliśmy" Czerwonego Rycerza. Nie wydaje mi się, żeby tak było, jestem przekonany, że to On odkrył nas. Pomyśl o tym. Wpadasz do backrooms przypadkowo. Możesz trafić gdziekolwiek. Wszyscy słyszeliśmy te historie, wejść jest prawie tyle, ile ludzi. Jak w ogóle powstało ludzkie społeczeństwo w takim miejscu? Jest nas tylko kilkaset osób? Może tysiąc na zewnątrz? Jak, do cholery, udało nam się w ogóle zorganizować?

Cóż, mam pewną teorię. Myślę, że zrobił to Czerwony Rycerz. Nie wiem, czy zrobił to celowo, ale wszyscy wiemy, że ma tendencję do podrzucania Cię w pobliże innych wędrowców. I myślę, że to celowe działanie. Myślę, że to, że mamy ludzką enklawę w środku tego całego gówna, jest jego zasługą. Myślę, że on chce, żebyśmy trzymali się razem. Bo wie lepiej niż ktokolwiek inny, że to miejsce nie zostało stworzone dla nas. I nie mamy, kurwa, żadnych szans w pojedynkę.

Może nie zawsze jest w pobliżu i nie zawsze możemy go spotkać, ale jest najbliższą Bogu rzeczą, jaką ma to miejsce, i myślę, że wszyscy powinniśmy dziękować naszym szczęśliwym gwiazdom, że tam jest. Gdzie, do cholery, bylibyśmy teraz, gdyby go nie było?






O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License