Agent V
ocena: +4+x
agentv.png

Jeden z wariantów wyglądu "Agenta V" opracowany przez naukowców OSA na bazie dostępnych zdjęć i nagrań.

Imię i nazwisko: nieznane

Pseudonimy: "Agent V"

Powiązania: nieznane

Status: nieznany

Lokalizacja: nieznana

Poziom zagrożenia: krytycznie wysoki


[MATERIAŁ NAJWYŻSZEJ RADY ODDZIAŁÓW SPECJALNYCH AETERNY]

Wszelkie informacje na temat osoby określanej pseudonimem "Agent V" pochodzą z tych kilkunastu krótkich momentów, gdy któremuś funkcjonariuszowi OSA udało się zaobserwować i uwiecznić działania tej tajemniczej osobistości. Warto zaznaczyć, że od czasu incydentu A-9 "Agent V" nie został zaobserwowany ani na terytoriach pod kontrolą Administracji Cywilnej OSA, ani w żadnym innym zakątku odkrytych Backrooms, pomimo bycia poszukiwanym przez wielu funkcjonariuszy najlepszych służb dawnej Aeterny. Zwraca to uwagę na jego niespotykane dotąd zdolności ukrywania się lub na posiadaną przez "Agenta V" rozległą wiedzę na temat Backrooms, która musiałaby być większa niż jakiejkolwiek innej osobistości, bądź organizacji.

Do innych istotnych cech "Agenta V" należy niezwykle szybkie i precyzyjne wykonywanie misji, których cele i charakter pozostają zagadką dla OSA. Te krótkie fragmenty nagrań zdobyte dotąd przez funkcjonariuszy poddane zostały gruntownym badaniom, jednak nawet najlepsi naukowcy jednak nie byli w stanie dopasować stylu poruszania się, czy innych widocznych elementów działań "Agenta V" do jakiegokolwiek obywatela dawnego Imperium Aeterny, którego dane miałaby wciąż w posiadaniu OSA. Oznacza to, że osobistość ta najpewniej pochodzi spoza terytoriów kontrolowanych niegdyś przez Aeternę, a obecnie przez Administrację Cywilną OSA. Badania komplikować może fakt zakrywania przez "Agenta V" twarzy oraz innych charakterystycznych elementów wyglądu w trakcie wykonywania misji. Warto również dodać, iż rozmaite cechy zewnętrzne (takie jak wzrost, tusza, długość kończyn, styl chodzenia etc.) agenta zmieniają się w zależności od nagrania, co pozwoliło wysnuć hipotezę, jakoby pod jego pseudonimem skrywało się więcej osób niż jedna.

Niezależnie jednak od faktycznej ilości "Agentów V", na każdym z pozyskanych materiałów zauważyć można jego ponadprzeciętną siłę, zwinność oraz zmysł taktyczny, które wielokrotnie pozwalały mu na umknięcie funkcjonariuszom OSA. Specjaliści współpracujący z organizacją są przekonani, że bez wyżej wymienionych umiejętności "Agent V" nigdy nie doprowadziłby do incydentu A-9. Również i te zdolności, w połączeniu z nieuchwytnością postaci, są powodem klasyfikacji zagrożenia stwarzanego przez "Agenta V" jako krytycznie wysokie. Do listy cech tej osobistości dopisać należy również chętne i zręczne posługiwanie się bronią dystansową typową dla snajperów oraz materiałami wybuchowymi. Nie wiadomo jednak, czy "Agent V" sam je produkuje, czy raczej pozyskuje z jakiegoś zewnętrznego źródła.

Pomimo tajemniczości całej postaci agenta, Administracja Cywilna jest przygotowana na jego ataki, a wszyscy funkcjonariusze otrzymali już specjalne przeszkolenie na wypadek spotkania twarzą w twarz z rzeczoną osobistością. Nic nie jest w stanie już nam zagrozić, nawet "Agent V". Niech żyje Aeterna!

Najwyższa Rada OSA



[MATERIAŁ NAJWYŻSZEJ RADY ODDZIAŁÓW SPECJALNYCH AETERNY]

Numer incydentu: A-9

Kryptonim: "Jerycho"

Przebieg: Pojawienie się "Agenta V" w obrębie stolicy Imperium Aeterny kamery uliczne odnotowały na 19:14, gdy to wyszedł na jedną z ruchliwszych ulic Nowego Krakowa. Po tym krótkim incydencie podejrzany w nieznany sposób zniknął z pola widzenia kamer i jego lokalizacja pozostawała nieznana przez następne 2 godziny oraz 22 minuty. Udało mu się to nawet pomimo zaangażowania wielu oddziałów OSA oraz wojska w przeszukanie miasta. Punktualnie o godzinie 21:36 obecność "Agenta V" zanotowała kamera umieszczona na północno-wschodnim rogu jednego z budynków rządowych, w którym przebywał wówczas Adam Hanowski wraz z kilkoma innymi ważnymi przedstawicielami najwyższych władz Aeterny. Minutę później w lewym skrzydle budynku miała miejsce eksplozja, w wyniku której śmierć poniosło większość obecnych tam osób, w tym dożywotni prezydent Imperium Aeterny. Tego dnia "Agenta V" zaobserwowało jeszcze trzech funkcjonariuszy OSA oraz jeden cywilny obywatel, nie udało się go jednak schwytać.

Następstwa: W konsekwencji incydentu A-9 i wywołanego nim chaosu zginęło 339 osób, a 1001 zostało rannych. Szybko szerząca się informacja o śmierci prezydenta oraz ważniejszych ministrów wywołała masowe zamieszki na terenach Nowego Krakowa i innych miast Imperium. Ostatecznie doprowadziły one do załamania się większości instytucji państwowych oraz upadku dotychczasowego Imperium Aeterny. Na tej części terytoriów dawnego państwa, którą udało opanować się resztkom OSA, powołano Administrację Cywilną zarządzaną przez Najwyższą Radę. Służbom nowego reżimu nie udało się dotąd ustalić, kto stał za zamachem, a następnie za rozpowszechnieniem informacji o nim, jednak oba akty terroru przypisuje się "Agentowi V", gdyż był on wtedy widziany w pobliżu miejsca zdarzenia oraz miał już na swoim koncie udokumentowane podobne zbrodnie, oczywiście dotąd popełniane na o wiele mniejszą skalę.

Atanazy Kreutz, głównodowodzący wywiadu OSA


O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License